BAŚŃ O GRAJĄCYM IMBRYKU

Zapracowany, zmęczony Kowal, trochę niezadowolony z życia Koń i szalenie zakochana w nim Mucha. A! I imbryk, za sprawą którego odmienia się życie całej trójki. Z warsztatu kowala przeprowadzają się do pracowni szewca, później do sklepu, aż w końcu trafiają do pałacu. Idealnie? Nie do końca. Naprawdę szczęśliwi stają się dopiero, gdy porzucają luksusy dworskie i wracają do swojego domu, na swoje miejsce.

Mowa o „Baśni o grającym imbryku”, która jest efektem pracy młodych aktorów w trakcie trwania”Lata w teatrze 2016″. Miałam okazję obejrzeć ten spektakl podczas 7 Metropolitalnej Nocy Teatrów (wbrew nazwie w Teatrze Nowym to wydarzenie zaczyna się już w południe, ponieważ nie starczyłoby nocy, na tyle przedstawień przygotowanych na tą okazję). Grupą kierował Andrzej Kroczyński, a tekst stworzyła Marta Guśniowska.

Spektakl dla dzieci i dla dorosłych. Pokazuje nam, nie tylko, że dążenie ludzi do wygodnego życia nie powinno być jego celem, ale też to, że każdy z nas ma swoje miejsce na ziemi, że każdy został do czegoś stworzony. Przedstawia to w zabawny, baśniowy sposób, tak by trafić do szerokiego grona odbiorców.

Osobiście urzekła mnie postać Końskiej Muchy, którą zagrała Ania Wlisłocka. Tak genialnej muchy w życiu nie widziałam. Patrzyłam na nią „latającą” po scenie i nie mogłam przestać się śmiać. To w jaki sposób okazywała swoje uczucia Koniowi (równie wybitna Weronika Kozalla), który niestety ich nie odwzajemniał, było przezabawne i jednocześnie wzruszające. Na uwagę zasługuje również stoicki spokój Kowala( brawa dla Juli Nity).

Tańce, które się pojawiły w scenach, gdy bohaterowie przeprowadzali się, przygotowane przez grupę taneczną były dodatkowym urozmaiceniem. Muzyka nawiązująca do treści przedstawienia również miała duże znaczenie w odbiorze. Jednak najważniejsze było to, że patrząc na wszystkich występujących aktorów mogłam odczytać z ich twarzy przyjemność jaką sprawiało im granie przed publicznością. Było widać, że to lubią, że robią to z ogromnym zaangażowaniem,  i że jest to dla nich ogromnie ważne.