BAZAR, HONOR, OJCZYZNA

Ktoś: Mańka, ty się weź opanuj i jakoś pozbieraj, bo ty chora psychicznie chyba jesteś na głowę.
Zawsze taka rozmemłana i te dziwne zabawy w królewnę.
Co? Myślałaś, ze nikt nie widzi?
Trza było chłopa do siebie dopuszczać i mu dzieci rodzić, jak bóg przykazał.
A to takie leniwe łaziło, ze się nawet nóg nie chciało porozstawiać.
Obudź się , mała. To twoje ciało, to twój dom, to twoje życie. Widzisz?
Nie widzisz, to przypal se skórę jeszcze raz!
Mańka: Jakoś przeczekam.
Ktoś: Co przeczekasz?
Mańka: No życie.”

Czarna Mańka chce być po prostu szczęśliwa. To jest jej cel, żeby go osiągnąć jest wstanie zrobić wiele, chyba nawet wszystko. Starania o to wspaniałe uczucie radości i spełnienia doprowadzają ją w końcu do szaleństwa. I najgorsze, że jest w tym prawie całkiem sama. Prawie, bo ma przy sobie swoją ukochaną, wyimaginowaną córeczkę. Tylko czy wymysły chorej wyobraźni mogą pomóc w radzeniu sobie z trudną, przytłaczającą rzeczywistością?

A my? My chcemy pokazać losy Czernej Mańki. Młodzi, ambitni, utalentowani. Nazywamy się „PaniKa”. Opiekuje się nami pani Katarzyna Boroń, czyli Pani Ka, ale czasem też (głównie przed występami) ogarnia nas nagły niepohamowany strach, zatem nazwa nieprzypadkowa.

W tym roku rozpoczęliśmy pracę nad spektaklem pod tytułem ,,Bazar, honor, ojczyzna”, którego scenariusz powstał na podstawie „Kieszonkowego atlasu kobiet” autorstwa Sylwii Chutnik. Po miesiącach ciężkiej pracy na próbach nadszedł czas by w końcu opowiedzieć historię kobiety poszukującej szczęścia…

Dziś na Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej im. Norberta Kroczka po raz pierwszy wystawiliśmy nasz spektakl. Ogromne emocje; stres, strach, ekscytacja i teraz oczekiwanie na werdykt jury.

Chociaż dla mnie, nie to jest najważniejsze. Najbardziej lubię świadomość, że biorę udział w czymś ważnym, znaczącym. Że ludzie, którzy siedzą na widowni słuchają tego co mamy do przekazania i chcą oglądać ten niezwykły dla nas moment, w którym wyrażamy siebie.

 

 

  • kobła

    Wspaniałość.