HOTELOWE MANEWRY – O ŚWIĘTYM (S)POKOJU NIE MOŻE BYĆ MOWY

Farsa – gatunek zaliczany do sztuki popularnej- ma swoje stałe grono odbiorców również w Teatrze Nowym w Zabrzu. Nic w tym dziwnego, dzięki niej możemy się pośmiać z głupoty i nieudolności bohaterów, a przez to zdystansować się do własnych wad i pomyłek. No i przede wszystkim nie wymaga ona od nas większego intelektualnego wysiłku, czyli…sztuka w sam raz na sobotni wieczór!

Spektakli tego gatunku obejrzałam już wiele, a mimo to  wyszłam z przedstawienia usatysfakcjonowana  i zrelaksowana. Marcin Sławiński, który już niejednokrotnie reżyserował sztuki w Teatrze Nowym, pokazał po raz kolejny, że potrafi wydobyć komizm nie tylko z tekstu i sytuacji, ale także z aktorów.

Akcja sztuki toczy się w 1942 roku w hotelu Palm Beach Royale. Nie ma chyba lepszego miejsca na tzw. serię pomyłek, przyprawiającą właściciela hotelu o palpitacje serca. Dwie  artystki- kapryśna Claudia McFadden  (Joanna Romaniak) oraz  bezwstydna Atena Sinclair (Anna Konieczna) znalazły się tu, by zaśpiewać na uroczystym koncercie, którego dochód ma być przeznaczony na prowadzenie działań…wojennych. Bez względu na ideologię koncertu, wojnę z pewnością prowadzą ze sobą te dwie artystki, a skala tego konfliktu zdążyła nawet stać się legendą wśród zwykłych bojów hotelowych (w tych rolach świetnie skontrastowani Grzegorz Cinkowski i Krzysztof Urbanowicz).

Konflikt artystek właściwie jest epicentrum wszystkiego, co dzieje się w hotelu (choć o  uwagę dzielnie zabiegają także lubieżni marynarze rozpalający ogniska gdzie popadnie). Ich zaciekłość ale też fanaberie tworzą całkiem zabawny obraz kobiet uwikłanych we własne kompleksy i próbujących za wszelką cenę te kompleksy ukryć.

Reżyser  Marcin Sławiński  doskonale obsadził nie tylko te dwie postaci. Każda z pozostałych była również niesamowicie wyrazista, a przez to intrygująca i przykuwająca uwagę. Jeśli dodać do tego dynamiczne zwroty akcji, ciąg gagów i perypetii  oraz nieuniknione drzwi  (których trzask zawsze powodował drżenie ścian, a potem także widza…)  –  otrzymamy gotowe, smaczne  danie, przyprawione solidną dawką humoru.

hotelowe manewry 1