MASZYNA ROZSZYFROWUJĄCA RZECZYWISTOŚĆ

 

Czy zauważyliście jak ogromna jest ilość informacji, które docierają do nas każdego dnia? Zastanawialiście się kiedyś ile z nich jest tak naprawdę istotnych? Bez ilu nie moglibyście normalnie funkcjonować? Na jak długo zostają one w naszej pamięci? Albo na jakich zasadach działa nasza pamięć?
My, czyli aktorzy Teatru Nieoetykietkowani, zadaliśmy sobie wszystkie te pytania, pracując nad dramatem pt. “Love and information” autorstwa Caryl Churchill. Nasz spektakl o tym samym tytule, wyreżyserowany przez Małgorzatę i Kamila Baryła, w pewien sposób na nie odpowiada, ale przede wszystkim skłania albo nawet zmusza do zastanowienia się nad tymi kwestiami.
Bo czy nie warto czasem na chwilę się zatrzymać? Przerwać ten codzienny bieg i pomyśleć czy w tym nieustannym pośpiechu, w świecie przepełnionym informacjami, wiadomościami, danymi, statystykami, liczbami itd. jest miejsce na tę tytułową miłość? A jeśli nawet nie na samą miłość, to po prostu na uczucia. Czy potrafimy jeszcze autentycznie, wrażliwie reagować na otaczającą nas rzeczywistość? Czy jest nam przykro, bo w głębi duszy odczuwamy ten smutek, czy może tylko dlatego, że wydaje nam się, że powinno być nam przykro? Czy nasza radość jest prawdziwa, czy wiemy, że ktoś jej od nas oczekuje?
Samo stawianie tych pytań świadczy o tym, mówiąc kolokwialnie, że nie jest z nami aż tak źle. Być może po prostu potrzebna jest nam jakaś machina, która działałaby na zasadzie sita, które przesiewa sprawy ważne od tych nieistotnych. Wskazywałaby nam co jest prawdą, a gdzie czai się fałsz. Machina ta pozwoliłaby nam wreszcie zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość.