POKOLENIE NIKT

 

Polskie ”damą być”. Być albo nie być. A więc, ”oto jest pytanie”.

Zdecydowanie nie być, nie na brudnym ekranie. Nie przed panią ”perfekcyjną”. No to gdzie być, jak nie w oczach innych? Przed lustrem być? W pociągu? W poczekalni u lekarza? Na pewno nie przed samym sobą, nie w życiu.

Wiekowy zamek, a w nim młode dwudziestoletnie, dziewczyny z ruder, pragnące bycia damą z definicji. Nasza polska rzeczywistość. A przed nimi? Polskie panie wykształcone, uczące jak żyć, pić i sprawować ranną toaletę- bez przekleństw. Damie nie wypada. No to jak żyć, prezydencie? W długich sukniach- najlepiej do kostki. Ze szminką na ustach i w torebce. Bez paczki papierosów. Z nogą na nogę i nigdy inna pozycja niż ta ustalona-gdyby było inaczej- broń Cię Panie Boże. A co dalej? Książka na (w) głowę i do przodu. Wszyscy muszą zobaczyć. Po kilku tygodniach kobiety warte…gazety. Glamour. ”Wolę być ładna niż mądra”- mówi młoda piękna. Po miesiącu na opak. Skąd ta zmiana? Ano telewizja tak działa! Emocje gwarantowane. Zmiany, przemiany, dramaty. Już, już, prędko, zachwycajcie się przemianą- długo nie potrwa. Mało mamy rzeczy trwałych. Garnek nazwany porcelaną stoi na podeście i macha do nas, kochanych widzów. Głosowałabym na P- usłyszałam od sąsiadki. Sąsiadki moje po kościele na fotel pilot w rękę? A na kogo pani chce głosować? Bardzo fajny ”serial” mówi sąsiadka, kobieta zadbana i gładka. A w głowie? Książka (na głowie). I na fotel. Na krzesło. Na kanapę. Rozrywka pokościelna. Jak na polkę przystało. Solidarność macic, trzeba wspierać koleżanki, nawet te z telewizji…zwłaszcza te z telewizji! To one zasługują na wsparcie i pomoc. I znowu pani perfekcyjna- odcinek 3. Co tu zrobić? Matce powiedzieć ”nie oglądaj!”? Sąsiadce, kobiecie pięknej i gładkiej pilot zabrać? Nie wolno mi. To nie moja sprawa. To nie moja wina. Nie mój interes. Nic nie da się zrobić-stwierdzam. Bronie się nogami i rękami, wmawiam sobie- nie moja wina. Wina pana manekina-telewizja. Twarz zakrywam, ubieram strój bojowy…..i nic. Nie można zrobić nic. Nikt nie może. Nawet ja nie mogę, nawet gdy to piszę. Na ekranie ”damą być” wersja wieś tańczy i śpiewa. Czego innego się spodziewać? Przecież morale nie upadły. Moje nie, ale pań z dużej telewizji? Otwieram oko, pocę się ze stresu, ściągam szlafrok. A tam w najlepsze! Ta komedia nie chce się skończyć. Ten mechanizm się powtarza. Jak oszukać siebie w świecie produkcji dwa dolary trzy dolary pięć dolarów? Kobiet w pudle za sześć dolarów osiem dolarów dziewięć dolarów? Wmawiajmy sobie rzeczy, ewolucja zrobi swoje. No więc, jak ochronić się przed światem? Pytam pani perfekcyjnej, wszystko mówię do dużego pudła ”telewizor”. Noga na nogę, pewność siebie, styl i gracja. Klasa przede wszystkim. Wyprostowane plecy i panowanie nad emocjami- Słyszę z odcinka na odcinek. Jak to możliwe, panie pudło? Pan pudło też nie wie, ale nie pyta, nie ma kogo, ja muszę pytać, nie wiem skąd to. A czy telewizja może zrobić z osiedlowej koleżanki damę? No nie może. Wczoraj pokazywali złe zachowanie, a dziś już posłuszne obcasy idące po schodach. Jedna po drugiej, prawa- lewa, prawa-lewa.

Ach, wy, panowie producenci, oświetleniowcy, kamerzyści, każdy orze jak może. Lecz marne wasze dalsze losy. Po co nam to oglądać. Pustka na trasie widz-odbiornik telewizyjny. Czy to już te czasy, że nie mamy na co patrzeć? A krajobrazy za oknem?( pytałam zawzięcie) Blok i samochód sąsiadki, tej pięknej i gładkiej z pewnością. No więc telewizorek. Pocieszasz się jedną z bardziej prymitywnych produkcji, jaka powstała? Nie martw się!  Inni także oglądają, chcą głosować, na M, na P, i nic, bo to na nic. Właściwie oglądalność jest ogromna. Ja też oglądam, ściągam szlafrok, otwieram oko, pilot w rękę i na fotel, gorąco mi ze stresu. Ale cóż z tego. Pokościelna rozrywka! Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Myślę, że postęp technologiczny przewyższa maksymy pani Szymborskiej. Myślę, że telewizorek zajął miejsce książek. ”Bo ta pralka w gruncie rzeczy ma ciekawsze programy niż ta telewizja”, a więc uwierzmy na słowo wiekowym Graczykom i zróbmy pranie. Pralka ma lepsze programy niż ta telewizja.